***Lena***
Zayn wyznał mi miłość...Co prawda ja jemu też. Ale chyba nie byłam jeszcze gotowa na związek...
- Gdzie tyle byłaś ?? - krzyk mamy wyrwał mnie z zamyślenia. Popatrzyłam na nią, lecz nie miałam ochoty jej odpowiadać. Wzruszyłam ramionami i postanowiłam pójść do sb do pokoju. Matka złapała mnie brutalnie za ramie
- Mów gdzie byłaś!! - rozkazała.
- Na imprezie z kolegą! - odkrzyknęłam
- Z nikim nie będziesz się szlajać w tak młodym wieku!!
- Nienawidzę cię! Nawet nie wiesz jak bardzo chce się stad wyprowadzić! - krzyczałam jak opętana. Matka załapała mnie za włosy.
- Masz 10 minut na spakowanie się. Nie chce cię więcej widzieć - wykrzyczała mi prosto w twarz. Zabolało. Wyrwałam się jej i uciekłam do sb. Dobrze skoro tego chce, to tak własnie zrobię. Rzuciłam walizkę na łóżko i zaczęłam upychać do niej ciuchy. Zabrałam również tableta i notebooka. Kosmetyki z trudem wepchałam do torebki. Po kilku nastu minutach wyszłam z domu. Wsiadłam do auta i pojechałam w moje ulubione miejsce. A było nim stare studnio filmowe. Od dawna nikt dam nie zaglądał a ja kochałam tamtejszy klimat. Wybrałam nr Belli.
- Lena nie mogę teraz rozmawiać bo jestem z Niallem w kinie. - powiedziała i rozłączyła się. Łzy spływały mi po policzkach. I co ja teraz z sb zrobię? Siedziałam na starej zakurzonej scenie. Ukryłam twarz w dłoniach.
- Co się stało?? - usłyszałam po czym poczułam jak czyjeś ciepłe dłonie odgarniają mi kosmyki włosów opadających na twarz.
- Zayn... - podniosłam wzrok na chłopaka i wtuliłam się w niego.
- Opowiedz czemu płaczesz - głaskał mnie po placach.
- Matka wyrzuciła mnie z domu! Nie mam gdzie mieszkać! - szlochałam. Wyciagnął telefon i napisał gdzieś sms.
- Zamieszkasz ze mną - powiedział.
- Nie mogę. Zan ja chyba nie jestem gotowa na nowy związek. - popatrzyłam mu w oczy.
- Czego już nie jesteś ze swoim byłym? - zapytał. Wyciągnęłam telefon i pokazałam mu zdjęcie.
- To on. Miał na imię Peter. Jechał na motorze, stracił panowanie nad kierownicą i wjechał pod tira. Zgina na miejscu. - powiedziałam bez emocji,
- Przykro mi. - przytulił mnie do sb mocniej.
- Szczerze to już za nim nie tęsknię. Pogodziłam się z tym.
- Postanowione. Mieszkasz ze mną. Mogę czekać na cb nawet wieczność. Kocham Cię. - powiedział stanowczo.- Wstawaj, zobaczysz swój nowy dom.
- Co ty tu wgl robisz?? - zapytałam.
- Też lubię tu przychodzić.
- Pojedziesz za mną swoim samochodem. Ok? - zapytał.
- Jasne - mruknęłam.
Jechaliśmy ok 30 minut.
- Jesteśmy - powiedział otwierając mi drzwi.
- Mieszkasz sam?? - zdziwiłam się
- Chłopaki często tu nocują . Ale ty mój prywatny dom. Pokaże ci twoją sypialnie i garderobę... - złapał mnie za rękę i pociągnął we wnętrze domu. - Oto on - otworzył duże ciemno brązowe drzwi. Moim oczom ukazał się ogromny i wszechstronny pokój.
- Wow ... -szepnęłam. Objął mnie w talii.
- Nie chce ci się narzucać i dlatego wybrałem ten pokój. Ponieważ jest najdalej od mojego. W sumie całe lewe skrzydło domu jest tylko twoje. Możesz zmienić kolor ścian i co tylko zechcesz. Jestem otwarty na twoje propozycje. - uśmiechną się.
- Dziękuję - przytuliłam się do niego. W jego ramionach byłam taka bezpieczna. Odwzajemnił pieszczotę.
- Rozgość się a ja pójdę na dół do kuchni przygotować coś do jedzenia. - powiedział i wyszedł. Przebrałam się w coś luźnego.
Gdy tylko wypakowałam moje rzeczy w garderobie i jakoś się ogarnęłam poszłam do Zayna.
- Umm co tak ładnie pachnie?? - zapytałam.
- Naleśniki z syropem klonowym i bitą śmietaną. Lubisz? - zerkną na mnie z nadzieją w oczach. Zaśmiałam się perliście.
- Uwielbiam! - dosłownie krzyknęłam. Z czego obydwoje wybuchliśmy śmiechem
- Do tego mam truskawki w czekoladzie - pochwalił się mulat. - W salonie na stoliku stoi pudełko z płytami. Wybrała byś jakiś film??
- Pewnie.
Hmm...większość filmów które miałam do wyboru już znałam. Zainteresował mnie jeden tytuł " Now is Good" wybrałam ten film. Usiedliśmy z Malikiem na kanapie. Włączył film. Wtuliłam się chłopaka. Mogła bym tak spędzić cały dzień. Ty było takie cudowne uczucie. Zrozumiałam, że go kocham. Odsunęłam sie od niego i popatrzyłam mu prosto w oczy. Nasze twarze zbliżyły się do sb tak, że nasze nosy dotykały się wzajemnie.
- Kocham Cię - szepnęłam ledwo słyszalnie. Odchyliłam głowę w bok. Nasze usta złączyły się w namiętnym pocałunku.
- Lena ?!? - ktoś nam przeszkodził. To była Bella wraz z Niallem i resztą Boys Bandu.
- Cześć - powiedziałam trochę speszona.
- Co ty tu robisz?? - zapytała przyjaciółka.
- Mieszkam...
// Jak wam się podoba?? Jak myślicie? Czy Lena bd z Zaynem? A może będzie mieć romans z innym członkiem zespołu. Lub wyprowadzi się od Malika i pójdzie do Belii?? Liczę na szczere komentarze. Pozdrawiam ~ Ula <3 @julka_10219
Przepraszam was bardzo ale popełniłam błąd. Zamiast Lena pisałam Alison. Już to zmieniłam. Bardzo przepraszam.


Rozdział poprostu cudowny! Inaczej nie da się go opisać. Dziewczyna ma beznadziejnie z taką matką..
OdpowiedzUsuńDobrze ze Zayn się nią zaopiekowal, myśle że z nim bedzie :) Czekam na nexta :) x
@aww_paulaaa
+ Zapraszam na mój nowy blog anything-could-happenn.blogspot.com <3
Rozdział boski, świetny, cudowny ^^ *,* <33, a wygląd bloga jest the best. Zapraszam do mnie http://opowiadaniainmydream.blogspot.com/
OdpowiedzUsuń