wtorek, 26 lutego 2013

Rozdział 4

                                                 ***Lena*** 
Zayn wyznał mi miłość...Co prawda ja jemu też. Ale chyba nie byłam jeszcze gotowa na związek...
- Gdzie tyle byłaś ?? - krzyk mamy wyrwał mnie z zamyślenia. Popatrzyłam na nią, lecz nie miałam ochoty jej odpowiadać. Wzruszyłam ramionami i postanowiłam pójść do sb do pokoju. Matka złapała mnie brutalnie za ramie
- Mów gdzie byłaś!! - rozkazała.
- Na imprezie z kolegą! - odkrzyknęłam
- Z nikim nie będziesz się szlajać w tak młodym wieku!!
- Nienawidzę cię! Nawet nie wiesz jak bardzo chce się stad wyprowadzić! - krzyczałam jak opętana. Matka załapała mnie za włosy.
- Masz 10 minut na spakowanie się. Nie chce cię więcej widzieć - wykrzyczała mi prosto w twarz. Zabolało. Wyrwałam się jej i uciekłam do sb.  Dobrze skoro tego chce, to tak własnie zrobię. Rzuciłam walizkę na łóżko i zaczęłam upychać do niej ciuchy. Zabrałam również tableta i notebooka. Kosmetyki z trudem wepchałam do torebki. Po kilku nastu minutach wyszłam z domu. Wsiadłam do auta i pojechałam w moje ulubione miejsce. A było nim stare studnio filmowe. Od dawna nikt dam nie zaglądał a ja kochałam tamtejszy klimat. Wybrałam nr Belli.
- Lena nie mogę teraz rozmawiać bo jestem z Niallem w kinie. - powiedziała i rozłączyła się. Łzy spływały mi po policzkach. I co ja teraz z sb zrobię? Siedziałam na starej zakurzonej scenie. Ukryłam twarz w dłoniach.
- Co się stało?? - usłyszałam po czym poczułam jak czyjeś ciepłe dłonie odgarniają mi kosmyki włosów opadających na twarz.
- Zayn... - podniosłam wzrok na chłopaka i wtuliłam się w niego.
- Opowiedz czemu płaczesz - głaskał mnie po placach.
- Matka wyrzuciła mnie z domu! Nie mam gdzie mieszkać! - szlochałam. Wyciagnął telefon i napisał gdzieś sms.
- Zamieszkasz ze mną - powiedział.
- Nie mogę. Zan ja chyba nie jestem gotowa na nowy związek. - popatrzyłam mu w oczy.
- Czego już nie jesteś ze swoim byłym? - zapytał. Wyciągnęłam telefon i pokazałam mu zdjęcie.

   - To on. Miał na imię Peter. Jechał na motorze, stracił panowanie nad kierownicą i wjechał pod tira. Zgina na miejscu. - powiedziałam bez emocji,
- Przykro mi. - przytulił mnie do sb mocniej.
- Szczerze to już za nim nie tęsknię. Pogodziłam się z tym.
- Postanowione. Mieszkasz ze mną. Mogę czekać na cb nawet wieczność. Kocham Cię. - powiedział stanowczo.- Wstawaj, zobaczysz swój nowy dom.
- Co ty tu wgl robisz?? - zapytałam.
- Też lubię tu przychodzić.
- Pojedziesz za mną swoim samochodem. Ok? - zapytał.
- Jasne - mruknęłam.
Jechaliśmy ok 30 minut.
- Jesteśmy - powiedział otwierając mi drzwi.
- Mieszkasz sam?? - zdziwiłam się
- Chłopaki często tu nocują . Ale ty mój prywatny dom. Pokaże ci twoją sypialnie i garderobę... - złapał mnie za rękę i pociągnął we wnętrze domu. - Oto on - otworzył duże ciemno brązowe drzwi. Moim oczom ukazał się ogromny i wszechstronny pokój.
- Wow ... -szepnęłam. Objął mnie w talii.
- Nie chce ci się narzucać i dlatego wybrałem ten pokój. Ponieważ jest najdalej od mojego. W sumie całe lewe skrzydło domu jest tylko twoje. Możesz zmienić kolor ścian i co tylko zechcesz. Jestem otwarty na twoje propozycje. - uśmiechną się.
- Dziękuję - przytuliłam się do niego. W jego ramionach byłam taka bezpieczna. Odwzajemnił pieszczotę.
- Rozgość się a ja pójdę na dół do kuchni przygotować coś do jedzenia. - powiedział i wyszedł. Przebrałam się w coś luźnego.
Gdy tylko wypakowałam moje rzeczy w garderobie i jakoś się ogarnęłam poszłam do Zayna.
- Umm co tak ładnie pachnie?? - zapytałam.
- Naleśniki z syropem klonowym i bitą śmietaną. Lubisz? - zerkną na mnie z nadzieją w oczach. Zaśmiałam się perliście.
- Uwielbiam! - dosłownie krzyknęłam. Z czego obydwoje wybuchliśmy śmiechem
- Do tego mam truskawki w czekoladzie - pochwalił się mulat. - W salonie na stoliku stoi pudełko z płytami. Wybrała byś jakiś film??
- Pewnie.
Hmm...większość filmów które miałam do wyboru już znałam. Zainteresował mnie jeden tytuł " Now is Good" wybrałam ten film. Usiedliśmy z Malikiem na kanapie. Włączył film. Wtuliłam się chłopaka. Mogła bym tak spędzić cały dzień. Ty było takie cudowne uczucie. Zrozumiałam, że go kocham. Odsunęłam sie od niego i popatrzyłam mu prosto w oczy. Nasze twarze zbliżyły się do sb tak, że nasze nosy dotykały się wzajemnie.
- Kocham Cię - szepnęłam ledwo słyszalnie. Odchyliłam głowę w bok. Nasze usta złączyły się w namiętnym pocałunku.
- Lena ?!? - ktoś nam przeszkodził. To była Bella wraz z Niallem i resztą Boys Bandu.
- Cześć - powiedziałam trochę speszona.
- Co ty tu robisz?? - zapytała przyjaciółka.
- Mieszkam...

// Jak wam się podoba?? Jak myślicie? Czy Lena bd z Zaynem? A może będzie mieć romans z innym członkiem zespołu. Lub wyprowadzi się od Malika i pójdzie do Belii?? Liczę na szczere komentarze. Pozdrawiam ~ Ula <3  @julka_10219
  Przepraszam was bardzo ale popełniłam błąd. Zamiast Lena pisałam Alison. Już to zmieniłam. Bardzo przepraszam.
          
  
  
        

poniedziałek, 18 lutego 2013

Rozdział 3

                                                  ***Annabell***
Jak Lena poszła przywitać się z Zaynem , to ja poszłam z Niallem w najciemniejszy kąt .
-Napijesz się czegoś ?- zapytał .
-Poproszę wódkę z colą .
-Zaraz przyniosę .
 Po 3 minutach przyszedł uśmiechnięty na buzi .
-Czego się śmiejesz ?
-A bo przypomnieliśmy sobie twój wypadek. 
-A jak by Ciebie tam nie było to bym coś sobie zrobiła .
-A miękkie lądowanie miałaś ?
-Tak. Miękkie lądowanie na przystojnym chłopaku.
-Naprawdę  ?
-No pewnie -powiedziałam z uśmiechem .
Rozmawialiśmy  do pózna. Wszyscy razem pojechaliśmy do domu 1D.Tam wypiliśmy jeszcze dwie a może i trzy butelki wina . 
                                         ***Następnego ranka***
Obudziłam się leżąc , przytulona do kogoś i tym kimś był Niall.Wstałam powoli , żeby nikogo nie obudzić. Poszłam do łazienki i dopiero tam uświadomiłam sobie , że jestem w samej bieliznie . Wogóle nic nie pamiętam , mam takiego kaca.Wzięłam swoje ciuchy i powoli się ubierałam w łazience. Do łazienki wszedł Niall w samych bokserkach.
-Cześć - pocałował mnie w policzek.
-Cześć- popatrzyłam na niego -Łał ale ciacho - popatrzyłam na niego, podniosłam brew i uśmiechnęłam się .
-Dziękuje. A z Ciebie laska.
-Pamiętasz co się działo wczoraj ?
-Chyba graliśmy w butelkę .
-Aha.
-Całowaliśmy się . Pamiętasz ?-powiedział Niall.
-Naprawdę ? Nie pamiętam , powtórzymy ?
-Z tobą , pewnie .
 Przyciągną mnie do siebie i zaczeliśmy się  całować. Podniósł mnie a ja nogi zaplątałam na jego biodrach . Całował tak namiętnie i delikatnie, że nie mogła się powstrzymać.
Przerwał nam Louis .
-Oh przepraszam . Nie wiedziałem , że ktoś tu jest .
-NIc się nie stało - powiedziałam.
-To ja może wyjdę .
Gdy Lou wyszedł to zeszłam z blondynka.
-Dokończymy wieczorem ?- zapytał.
-Zobaczymy.
Zeszliśmy na dół i zjedliśmy śniadanie . Pózniej Niall podwiózł mnie i Lene do domu .
-Zobaczymy się wieczorem ?-zapytał .
-Tak u mnie na 18 bądz .
-Okej.Pa. Cześć Lena - pomachał jej , a ona odmachała i weszła do domu .
-Pa - pocałowaliśmy się .
Gdy przyszłyśmy ja wziełam prysznic a Lena poszła oglądać telewizje .Gdy wyszłam ubrałam się w to :
Lena poszła do domu a ja przygotowywałam się na taką może kolacje z Niallem.



Myślę że sie podoba : )

środa, 13 lutego 2013

Rozdział 2

                                                      *** Lena***
Aww Zayn był taki przystojny. Nie mogłam uwierzyć że dzięki wypadkowi Belli spotkałyśmy słynny zespół 1D. Szczerze mówiąc nigdy wcześniej nie słuchałam ich piosenek, ale teraz zaczęłam. Mieliśmy się z nimi spotkać w klubie Viper Room o godz 20. Byłam wniebowzięta.
- Bells w czym idziesz? - zapytałam przyjaciółki.
- Właśnie mam z tym problem. Jak myślisz lepiej żebyśmy się pokazały w czymś bardziej na sportowy czy raczej jakaś sukienka i szpileczki?
- To drugie. To bardzo ekskluzywny klub. Zresztą chce się spodobać Zaynowi. Tylko co ja powiem rodzicom...? - zastanowiłam się.
- A czemu? - zdziwiła się Annabella.
- Ostatnio ciężko jest z nimi wytrzymać. Zazdroszczę ci że jesteś już pełnoletnia i możesz mieszkać sama.
- Nie martw się jak tylko skończysz 18 lat przeprowadzisz się do mnie - przytuliła mnie.
- Oh przynajmniej mam własny samochód. Muszę już iść. Gdzie się spotkamy? - zapytałam
- U mnie o 19.
- Ok. - podążyłam do auta. W domu byłam 30 min później.
- Gdzieś ty gówniaro była przez cała noc ?!? - od razu w drzwiach powitał mnie "milutki" głos matki.
- Mówiłam ci wczoraj, że nocuję u Annabelle. - mruknęłam. Poszłam do swojego pokoju. Wyciągnęłam z pod łóżka pamiętnik i zapisałam w nim wydarzenie z wczoraj. Po czym postanowiłam wziąć prysznic. Chłodne strumienie wody oplatały moje nagie ciało. Ah to było takie przyjemne. Przypomniałam sb upadek Belli i dosłownie zaczęłam się zachodzić ze śmiechu. Po pierwsze to wyglądało komicznie, a po drugie wpadła na biednego Nialla, który spokojnie sb szedł po chodniku. Jego mina mnie rozwaliła. Po wytarciu się ręcznikiem i obtuleniu się szlafrokiem z " True Blood " spojrzałam w lustro. Wzięłam do ręki maskarę i delikatnymi ruchami przejechałam po moich grubych i długich rzęsach. Różem podkreśliłam idealnie wystające kości policzkowe. Ubrałam się w to:
          
    Blond fale opadały mi na ramiona. Do tego blado różowy błyszczyk i byłam gotowa do wyjścia. Jak zwykle moje przygotowanie trwały ponad 3 godz.
- Wychodzę i nwm kiedy wrócę - powiedziałam
- Nigdzie nie idziesz!! O tej godzinie dziewczyny siedzą w domu! Jeszcze cię ktoś zgwałci *!! Ja w twoim wieku...
- ...Tak wiem polowałeś na dinozaury - bezczelnie przerwałam ojcu. Wyszłam trzaskają drzwiami. Podróż zajęła mi trochę więcej czasu niż poprzednio ponieważ wstąpiłam do całodobowego sklepu po paczkę gum go żucia i właśnie tam dopadł mnie tłum fotoreporterów.
- To prawda, że ty i toja przyjaciółka spotykacie się z chłopcami z 1D ?? - zapytał pierwszy.
- Nie - odpowiedziałam. Próbowałam ich jakoś wyminąć, to nie było łatwe. W końcu przedostałam się do auta. Ludzie nie chcieli zejść mi z drogi. Otworzyłam szybę i zaczęłam się wydzierać.
- Rozjadę was bałwany!! Nie żartuję! - docisnęłam pedał gazu bardziej i z piskiem opon ruszyłam. Przed domem przyjaciółki byłam 15 min później.
- Wow... Niesamowicie wyglądasz - powiedziała
- Ty też - była ubrana w krwisto czerwoną sukienkę i czarne szpilki. - Jedziemy twoim czy moim??
- Moim - zadecydowała. Wzruszyłam ramionami i zajęłam miejsce pasażera. Przyjechaliśmy pod wskazany przez chłopaków adres. Weszłyśmy. Nigdzie nie mogłyśmy ich znaleźć.
- Cześć piękna. Masz ochotę na mały numerek? - podeszła do mnie...DZIEWCZYNA.
- Co do....??? - rozejrzałam się. I w tym momencie ujrzałam nazwę lokalu.
- Wychodzimy! Pomyliłyśmy adresy - pociągnęłam Bellę za ramię.
- Co to za klub? - zapytał gdy byłyśmy na zewnątrz.
- The Palms. Jeden z najbardziej znanych klubów dla lesbijek i gejów.
- Co?!
- Nom.
Nie długo potem byłyśmy w prawidłowym miejscu. Chłopcy siedzieli przy barze.
- Witaj Leno - Malik pocałował mnie w policzek.
- Hej - odpowiedziałam tym samym gestem. Bella od razu zaszyła się w jakimś kącie z Niallem.
- Wyglądasz olśniewająco - szepną mi do ucha mulat.
- Napijesz się czegoś?? - zapytał Harry.
- Hmm... Jack Daniels - popatrzyłam na ogromny wybór alkoholi. Napiłam się whisky pomieszanej z colą, cytryną i lodem.
- Zatańczymy? - Zayn wyciagnął do mnie prawą dłoń. Bez wahania ją chwyciłam.
- Z przyjemnością - uśmiechnęłam się promiennie. Kocham tańczyć. Zarzuciłam mu ręce na szyję, a on objął mnie w tali.
- Jesteś rodowitą Amerykanką? - zapytał podczas tańca.
- Nie. Pochodzę z Azji.
- A nie obrazisz się jeśli o coś zapytam? - zrobił minę pieska.
- Nie skąd. Pytaj śmiało.
- Ile masz lat?
- 17
- Kocham cię - powiedział i wpił się w moje usta...          


// * "Jeszcze Cię ktoś zgwałci" teks mojego przyjaciela. Pozdr dla Patryka :D Kochani mam nadzieję że rozdział się i ciekawią was dalsze losy Leny i Belli. Całuję ;* xoxo                                    

    
                

piątek, 8 lutego 2013

Rozdział 1

                                        ***Annabell***   
Pewnego dnia zapragnęłam mieszkać sama, więc rodzice zrobili mi niespodziankę i kupili piękny dom koło parku. Akurat niedaleko mieszkała Lena. Miałam duży pokój który był udekorowany tak ja chciałam.
-Ale mam pięknie . Ogród , taras -powiedziałam.
-No . Jest nawet blisko park .
-Poprosiłam rodziców , żeby kupili blisko.
-Musisz im podziękować .
-Wieczorem siądziemy na skypa .
-Okej. Chodz pójdziemy się przejść.
-Dobra tylko się przebiore .
-Ja też muszę -powiedziała Lena .
Ubrałam sobie bluzke na grubszych szeleczkach , dżinsy , konwersy .Po 15 minutach obie zeszłyśmy. Do parku miałyśmy  około 10 minut . Gdy już dojeżdżałyśmy na deskorolkach w pewnym momencie się wywaliłam i poleciałam na kogoś. Szybko wstałam i próbowałam podnieść go .
-Przepraszam nie zauważyłam cię . Zrobiłam ci coś - zapytałam podnoszącego blondyna.
-Nic mi nie jest ale następnym razem uważaj .
-Dobrze i jeszcze raz przepraszam.
-Dobra ale za to mi postawisz kawę .
-Okej.
-Jestem Niall - uśmiechnął się do mnie .
-Ja jestem Annabell dla przyjaciół Eni a to jest...
-Jestem Lena - przywitała się z mulatem .
-A  ja Zayn - uśmiechneli  się do siebie .
Lena rozmawiała coś z Zaynem a ja zawstydzona nie wiedziałam co powiedzieć . Nie chciałam przerywać Lenie ale musiałyśmy już iść .
-Musimy iść . Lena chodz . Lena ?
-Już idę .
-Cześć - powiedziałyśmy obie.
-Poczekaj spotkamy się jeszcze ? - zapytał Niall .
Odwróciłam głowę i uśmiechnęłam się.  Po 2 godzinach spędzonych w parku , wróciłyśmy do domu .
Poszłyśmy do kuchni.
-Spodobał ci się Niall ? - zapytała Lena. 
-Jestem jego fanką. Na żywo jest jeszcze przystojniejszy . 
-No nawet .
-A Zayn , wpadłaś mu w oko. A on tobie .
-Y ... no wpadł mi w oko . No i ?
-Nic tylko pomyślałam o tym - poszłam do lodówki po jogurt i płatki - Chcesz ?
-No. 
Do wieczora rozmawiałyśmy i śmiałyśmy się . O dziesiątej poszłam się myć . Zeszło mi to chyba z godzinę jak nie więcej. Przed spaniem napisałam do pamiętnika co się wydarzyło.

Myślę , że się spodoba. Dawajcie jak najwięcej komentarzy czy wam się podoba czy nie . Czy mam pisać czy nie :)

czwartek, 7 lutego 2013

Bohaterzy

                              Annabelle Mathers < 18 lat >
Niezwykła nastolatka uwielbiająca grę na gitarze. Z pochodzenia jest z Irlandii, ale gdy miała 7 lat jej rodzina przeniosła się do LA. Uczęszcza na lekcje śpiewu. Mieszka samotnie, lecz utrzymuje doskonałe kontakty z rodzicami. Jej ulubiony zespół to 1D.

                                     Lena Williams < 17 lat >
Najlepsza przyjaciółka Annabelle. Pochodzi z Azji, lecz w wieku 10 lat przeprowadziła się do LA. Kocha jazdę na desce, ostre potrawy, imprezy i przystojnych chłopaków. Jest spokojną i delikatną dziewczyną lecz gdy coś ją zdenerwuje potrafi być naprawdę wredna.

                                    One Direction