~ Lena ~
Ja i Bella spędziłyśmy wspaniały wieczór z chłopakami. Po godzinie 23 wszyscy pojechali do siebie. Zostałam tylko ja z Zaynem.
- Jakie masz planu na jutro ? - zapytał.
- Hmm..Pasowało by mi się do szkoły w końcu wybrać, bo już prawie miesiąc tam nie byłam. A ty?
- Mamy spotkanie z fanami.I niestety późno wrócę. Będziesz się nudzić. - popatrzył na mnie smutnym wzrokiem.
- Luzik. Pójdę na zakupy a potem coś obejrzę w tv. Porodzę sobie - uśmiechnęłam się do niego.
- Wynagrodzę ci to
- Idę spać. Dobranoc Zayn - przytuliłam go i poszłam do swojego pokoju.
Położyłam się na wielkim dwuosobowym łożu. Nie mogłam zasnąć. Przekręcałam się z boku na bok. Po godzinie zdenerwowana poszłam do kuchnio czegoś się napić.
Nalałam sobie z dzbanka soku z pomarańczy..
- Też nie możesz spać ? - usłyszałam męski głos za sobą.
- Nie. Po prostu towarzyszy mi jakieś dziwne uczucie.
- Mi też. - również nalał sobie soku.
- Przyjdź do mojej sypialni to może będzie nam raźniej - zaśmiałam się.
- Jesteś tego pewna ?
- Łóżko mam duże. Zresztą potrzebuję się do kogoś przytulić. Dzisiejszy dzień był dal mnie naprawdę straszny - powiedziałam.
- Ok.
Poszedł za mna. Położyłam się na jednej połówce łóżka a Malik na drugiej. Po kilku minutach długiej ciszy podsunęłam się do niego i położyłam głowę na jego piersi. On zaś dłonią delikatnie gładził moje plecy. To sprawiło że zasnęłam.
Obudziłam się sama w łóżku. Obok mnie leżała kartka.
" Niestety muszę już jechać z chłopakami. Dzięki Tobie wczoraj bardzo szybko zasnąłem. Spałaś tak słodko że nie miałem serca cię budzić. Mam nadzieję że nie będziesz się nudziła. Będę w domu ok 20.
Z. "
Westchnęłam i poszłam do łazienki wziąć prysznic. Później zjadłam tosta i wypiłam kawę. Ubrałam się w to :
I poszłam do szkoły. Wszyscy dziwnie się na mnie patrzyli. Oczywiście od razu zostałam wezwana do dyrektora.Musiał się wytłumaczyć z długiej nieobecności w szkole. Po zajęciach Pojechałam prosto na zakupy. Na wieczór kupiłam sobie kilka magazynów do czytania. Oraz składniki do Sushi. Chciałam jakoś odwdzięczyć się Zaynowi za mieszkanie i postanowiłam że bd mu gotować. Uwielbiam to robić.
I just wanna take you anywhere that you like ♥♥♥
piątek, 5 kwietnia 2013
poniedziałek, 11 marca 2013
Rozdział 5
***Annabell***
Czekałam na Nialla dość długa ale i tak nie przyszedł . Nie wiedziałam dlaczego nie przyszedł bo nie napisał ani nie zadzwonił . Byłam zła na niego i przed spaniem płakałam.
***Następnego dnia****
Następnego dnia wstałam wzięłam szybki prysznic i ubrałam się w czarne,krótkie spodenki w białą na ramiączkach bluzkę . Próbowałam się dodzwonić do Leny bo jak dzwoniłam do jej mamy to była wściekła i powiedziała , że Lena wyprowadziła się . Zrobiłam sobie śniadanie składające się tostów i soku wieloowocowego .Gdy zjadłam zadzwonił mi telefon . Dzwonił Liam :
-Cześć. Chciałabyś wybrać się z nami do Zayna ? -Zapytał .
-Cześć. Chętnie się z wami wybiorę .Może znajdę tam Lenę. -A czego tam ma być przecież mieszkała z mamą.
-Tak ale podobno się wyprowadziła bo napewno się pokłóciły . -Aha. To będziemy za 15 minut. -Okej. Po 15 minutach przyjechali . Wziełam swoją torebkę, kluczyki i telefon. Wsiadłam do samochodu i Niall tylko się mi przyglądał . Reszta powiedziałam mi hurem ''czesc''ale on nie.Po 20 minutach byliśmy pod domem Zayna. Chłopaki nie pukali tylko od razu weszli.To co zobaczyłam to zszokowało mnie nawet nie wiem czemu bo wiedziałam że oboje się podobali sobie . -Lena ?-chcieli się pocałować a ja im przeszkodziłam. -Cześć-powiedzieli oboje.-Co wy tu robicie ? -Ja ciebie szukałam.Bo dzwoniła do twojego domu ale cię nie było.Musimy porozmawiać. -Wiem porozmawiamy za chwile teraz coś zrobimy im jeść.Okej? -Dobra. Zrobiłyśmy naleśniki z bitą śmietaną . Wszyscy razem posprzątaliśmy.Poszliśmy oglądać telewizor ale ja chciałam porozmawiać z Leną. -Chodz na górę porozmawiamy . -Dobra-poszłyśmy na górę -Co się stało ? -Ale o co ci chodzi-wiedziałam ,że się domyśli. -Ty i Niall nie odzywacie się do siebie .Dlaczego? -Bo czekałam na niego jak głupia a on nie zadzwonił ani nie napisał. I czekała tak chyba z 2 godziny a on nie przyszedł. -Przykro mi - przytuliła mnie . Zawsze mi pomagał gdy mnie przytulała i gdy była przy mnie. Przeszkodził nam ktoś . A tym kimś był Niall : -Eni możemy porozmawiać ?-zapytał stojąc oparty o drzwi. -Zostawię was samych . Gdy Lena wyszła Niall siadł przy mnie . -Chciałem cię przeprosić . -Nic się nie stało. Nie czekaj stało się ale mnie nie obchodzi co się stało.Poprostu mnie zostaw i będzie wszystko dobrze. Okej? -Właśnie nie okej . Przepraszam nie wiem czemu nie przyszedłem ale gdy pierwszy raz zobaczyłem cię to .....zakochałem się .Wybacz mi.Proszę. -Ja......nie mogę. Czekałam jak głupia a ty nie przyszedłeś-rozpłakana zbiegłam ze schodów i uciekłam na pole.Lena wybiegła za mną....
Myślę, że podoba się wam. Proszę piście w komentarzach czy wam się podoba czy nie.Czy jest sens pisania . :)
wtorek, 26 lutego 2013
Rozdział 4
***Lena***
Zayn wyznał mi miłość...Co prawda ja jemu też. Ale chyba nie byłam jeszcze gotowa na związek...
- Gdzie tyle byłaś ?? - krzyk mamy wyrwał mnie z zamyślenia. Popatrzyłam na nią, lecz nie miałam ochoty jej odpowiadać. Wzruszyłam ramionami i postanowiłam pójść do sb do pokoju. Matka złapała mnie brutalnie za ramie
- Mów gdzie byłaś!! - rozkazała.
- Na imprezie z kolegą! - odkrzyknęłam
- Z nikim nie będziesz się szlajać w tak młodym wieku!!
- Nienawidzę cię! Nawet nie wiesz jak bardzo chce się stad wyprowadzić! - krzyczałam jak opętana. Matka załapała mnie za włosy.
- Masz 10 minut na spakowanie się. Nie chce cię więcej widzieć - wykrzyczała mi prosto w twarz. Zabolało. Wyrwałam się jej i uciekłam do sb. Dobrze skoro tego chce, to tak własnie zrobię. Rzuciłam walizkę na łóżko i zaczęłam upychać do niej ciuchy. Zabrałam również tableta i notebooka. Kosmetyki z trudem wepchałam do torebki. Po kilku nastu minutach wyszłam z domu. Wsiadłam do auta i pojechałam w moje ulubione miejsce. A było nim stare studnio filmowe. Od dawna nikt dam nie zaglądał a ja kochałam tamtejszy klimat. Wybrałam nr Belli.
- Lena nie mogę teraz rozmawiać bo jestem z Niallem w kinie. - powiedziała i rozłączyła się. Łzy spływały mi po policzkach. I co ja teraz z sb zrobię? Siedziałam na starej zakurzonej scenie. Ukryłam twarz w dłoniach.
- Co się stało?? - usłyszałam po czym poczułam jak czyjeś ciepłe dłonie odgarniają mi kosmyki włosów opadających na twarz.
- Zayn... - podniosłam wzrok na chłopaka i wtuliłam się w niego.
- Opowiedz czemu płaczesz - głaskał mnie po placach.
- Matka wyrzuciła mnie z domu! Nie mam gdzie mieszkać! - szlochałam. Wyciagnął telefon i napisał gdzieś sms.
- Zamieszkasz ze mną - powiedział.
- Nie mogę. Zan ja chyba nie jestem gotowa na nowy związek. - popatrzyłam mu w oczy.
- Czego już nie jesteś ze swoim byłym? - zapytał. Wyciągnęłam telefon i pokazałam mu zdjęcie.
- To on. Miał na imię Peter. Jechał na motorze, stracił panowanie nad kierownicą i wjechał pod tira. Zgina na miejscu. - powiedziałam bez emocji,
- Przykro mi. - przytulił mnie do sb mocniej.
- Szczerze to już za nim nie tęsknię. Pogodziłam się z tym.
- Postanowione. Mieszkasz ze mną. Mogę czekać na cb nawet wieczność. Kocham Cię. - powiedział stanowczo.- Wstawaj, zobaczysz swój nowy dom.
- Co ty tu wgl robisz?? - zapytałam.
- Też lubię tu przychodzić.
- Pojedziesz za mną swoim samochodem. Ok? - zapytał.
- Jasne - mruknęłam.
Jechaliśmy ok 30 minut.
- Jesteśmy - powiedział otwierając mi drzwi.
- Mieszkasz sam?? - zdziwiłam się
- Chłopaki często tu nocują . Ale ty mój prywatny dom. Pokaże ci twoją sypialnie i garderobę... - złapał mnie za rękę i pociągnął we wnętrze domu. - Oto on - otworzył duże ciemno brązowe drzwi. Moim oczom ukazał się ogromny i wszechstronny pokój.
- Wow ... -szepnęłam. Objął mnie w talii.
- Nie chce ci się narzucać i dlatego wybrałem ten pokój. Ponieważ jest najdalej od mojego. W sumie całe lewe skrzydło domu jest tylko twoje. Możesz zmienić kolor ścian i co tylko zechcesz. Jestem otwarty na twoje propozycje. - uśmiechną się.
- Dziękuję - przytuliłam się do niego. W jego ramionach byłam taka bezpieczna. Odwzajemnił pieszczotę.
- Rozgość się a ja pójdę na dół do kuchni przygotować coś do jedzenia. - powiedział i wyszedł. Przebrałam się w coś luźnego.
Gdy tylko wypakowałam moje rzeczy w garderobie i jakoś się ogarnęłam poszłam do Zayna.
- Umm co tak ładnie pachnie?? - zapytałam.
- Naleśniki z syropem klonowym i bitą śmietaną. Lubisz? - zerkną na mnie z nadzieją w oczach. Zaśmiałam się perliście.
- Uwielbiam! - dosłownie krzyknęłam. Z czego obydwoje wybuchliśmy śmiechem
- Do tego mam truskawki w czekoladzie - pochwalił się mulat. - W salonie na stoliku stoi pudełko z płytami. Wybrała byś jakiś film??
- Pewnie.
Hmm...większość filmów które miałam do wyboru już znałam. Zainteresował mnie jeden tytuł " Now is Good" wybrałam ten film. Usiedliśmy z Malikiem na kanapie. Włączył film. Wtuliłam się chłopaka. Mogła bym tak spędzić cały dzień. Ty było takie cudowne uczucie. Zrozumiałam, że go kocham. Odsunęłam sie od niego i popatrzyłam mu prosto w oczy. Nasze twarze zbliżyły się do sb tak, że nasze nosy dotykały się wzajemnie.
- Kocham Cię - szepnęłam ledwo słyszalnie. Odchyliłam głowę w bok. Nasze usta złączyły się w namiętnym pocałunku.
- Lena ?!? - ktoś nam przeszkodził. To była Bella wraz z Niallem i resztą Boys Bandu.
- Cześć - powiedziałam trochę speszona.
- Co ty tu robisz?? - zapytała przyjaciółka.
- Mieszkam...
// Jak wam się podoba?? Jak myślicie? Czy Lena bd z Zaynem? A może będzie mieć romans z innym członkiem zespołu. Lub wyprowadzi się od Malika i pójdzie do Belii?? Liczę na szczere komentarze. Pozdrawiam ~ Ula <3 @julka_10219
Przepraszam was bardzo ale popełniłam błąd. Zamiast Lena pisałam Alison. Już to zmieniłam. Bardzo przepraszam.
Zayn wyznał mi miłość...Co prawda ja jemu też. Ale chyba nie byłam jeszcze gotowa na związek...
- Gdzie tyle byłaś ?? - krzyk mamy wyrwał mnie z zamyślenia. Popatrzyłam na nią, lecz nie miałam ochoty jej odpowiadać. Wzruszyłam ramionami i postanowiłam pójść do sb do pokoju. Matka złapała mnie brutalnie za ramie
- Mów gdzie byłaś!! - rozkazała.
- Na imprezie z kolegą! - odkrzyknęłam
- Z nikim nie będziesz się szlajać w tak młodym wieku!!
- Nienawidzę cię! Nawet nie wiesz jak bardzo chce się stad wyprowadzić! - krzyczałam jak opętana. Matka załapała mnie za włosy.
- Masz 10 minut na spakowanie się. Nie chce cię więcej widzieć - wykrzyczała mi prosto w twarz. Zabolało. Wyrwałam się jej i uciekłam do sb. Dobrze skoro tego chce, to tak własnie zrobię. Rzuciłam walizkę na łóżko i zaczęłam upychać do niej ciuchy. Zabrałam również tableta i notebooka. Kosmetyki z trudem wepchałam do torebki. Po kilku nastu minutach wyszłam z domu. Wsiadłam do auta i pojechałam w moje ulubione miejsce. A było nim stare studnio filmowe. Od dawna nikt dam nie zaglądał a ja kochałam tamtejszy klimat. Wybrałam nr Belli.
- Lena nie mogę teraz rozmawiać bo jestem z Niallem w kinie. - powiedziała i rozłączyła się. Łzy spływały mi po policzkach. I co ja teraz z sb zrobię? Siedziałam na starej zakurzonej scenie. Ukryłam twarz w dłoniach.
- Co się stało?? - usłyszałam po czym poczułam jak czyjeś ciepłe dłonie odgarniają mi kosmyki włosów opadających na twarz.
- Zayn... - podniosłam wzrok na chłopaka i wtuliłam się w niego.
- Opowiedz czemu płaczesz - głaskał mnie po placach.
- Matka wyrzuciła mnie z domu! Nie mam gdzie mieszkać! - szlochałam. Wyciagnął telefon i napisał gdzieś sms.
- Zamieszkasz ze mną - powiedział.
- Nie mogę. Zan ja chyba nie jestem gotowa na nowy związek. - popatrzyłam mu w oczy.
- Czego już nie jesteś ze swoim byłym? - zapytał. Wyciągnęłam telefon i pokazałam mu zdjęcie.
- To on. Miał na imię Peter. Jechał na motorze, stracił panowanie nad kierownicą i wjechał pod tira. Zgina na miejscu. - powiedziałam bez emocji,
- Przykro mi. - przytulił mnie do sb mocniej.
- Szczerze to już za nim nie tęsknię. Pogodziłam się z tym.
- Postanowione. Mieszkasz ze mną. Mogę czekać na cb nawet wieczność. Kocham Cię. - powiedział stanowczo.- Wstawaj, zobaczysz swój nowy dom.
- Co ty tu wgl robisz?? - zapytałam.
- Też lubię tu przychodzić.
- Pojedziesz za mną swoim samochodem. Ok? - zapytał.
- Jasne - mruknęłam.
Jechaliśmy ok 30 minut.
- Jesteśmy - powiedział otwierając mi drzwi.
- Mieszkasz sam?? - zdziwiłam się
- Chłopaki często tu nocują . Ale ty mój prywatny dom. Pokaże ci twoją sypialnie i garderobę... - złapał mnie za rękę i pociągnął we wnętrze domu. - Oto on - otworzył duże ciemno brązowe drzwi. Moim oczom ukazał się ogromny i wszechstronny pokój.
- Wow ... -szepnęłam. Objął mnie w talii.
- Nie chce ci się narzucać i dlatego wybrałem ten pokój. Ponieważ jest najdalej od mojego. W sumie całe lewe skrzydło domu jest tylko twoje. Możesz zmienić kolor ścian i co tylko zechcesz. Jestem otwarty na twoje propozycje. - uśmiechną się.
- Dziękuję - przytuliłam się do niego. W jego ramionach byłam taka bezpieczna. Odwzajemnił pieszczotę.
- Rozgość się a ja pójdę na dół do kuchni przygotować coś do jedzenia. - powiedział i wyszedł. Przebrałam się w coś luźnego.
Gdy tylko wypakowałam moje rzeczy w garderobie i jakoś się ogarnęłam poszłam do Zayna.
- Umm co tak ładnie pachnie?? - zapytałam.
- Naleśniki z syropem klonowym i bitą śmietaną. Lubisz? - zerkną na mnie z nadzieją w oczach. Zaśmiałam się perliście.
- Uwielbiam! - dosłownie krzyknęłam. Z czego obydwoje wybuchliśmy śmiechem
- Do tego mam truskawki w czekoladzie - pochwalił się mulat. - W salonie na stoliku stoi pudełko z płytami. Wybrała byś jakiś film??
- Pewnie.
Hmm...większość filmów które miałam do wyboru już znałam. Zainteresował mnie jeden tytuł " Now is Good" wybrałam ten film. Usiedliśmy z Malikiem na kanapie. Włączył film. Wtuliłam się chłopaka. Mogła bym tak spędzić cały dzień. Ty było takie cudowne uczucie. Zrozumiałam, że go kocham. Odsunęłam sie od niego i popatrzyłam mu prosto w oczy. Nasze twarze zbliżyły się do sb tak, że nasze nosy dotykały się wzajemnie.
- Kocham Cię - szepnęłam ledwo słyszalnie. Odchyliłam głowę w bok. Nasze usta złączyły się w namiętnym pocałunku.
- Lena ?!? - ktoś nam przeszkodził. To była Bella wraz z Niallem i resztą Boys Bandu.
- Cześć - powiedziałam trochę speszona.
- Co ty tu robisz?? - zapytała przyjaciółka.
- Mieszkam...
// Jak wam się podoba?? Jak myślicie? Czy Lena bd z Zaynem? A może będzie mieć romans z innym członkiem zespołu. Lub wyprowadzi się od Malika i pójdzie do Belii?? Liczę na szczere komentarze. Pozdrawiam ~ Ula <3 @julka_10219
Przepraszam was bardzo ale popełniłam błąd. Zamiast Lena pisałam Alison. Już to zmieniłam. Bardzo przepraszam.
poniedziałek, 18 lutego 2013
Rozdział 3
***Annabell***
Jak Lena poszła przywitać się z Zaynem , to ja poszłam z Niallem w najciemniejszy kąt .
-Napijesz się czegoś ?- zapytał .
-Poproszę wódkę z colą .
-Zaraz przyniosę .
Po 3 minutach przyszedł uśmiechnięty na buzi .
-Czego się śmiejesz ?
-A bo przypomnieliśmy sobie twój wypadek.
-A jak by Ciebie tam nie było to bym coś sobie zrobiła .
-A miękkie lądowanie miałaś ?
-Tak. Miękkie lądowanie na przystojnym chłopaku.
-Naprawdę ?
-No pewnie -powiedziałam z uśmiechem .
Rozmawialiśmy do pózna. Wszyscy razem pojechaliśmy do domu 1D.Tam wypiliśmy jeszcze dwie a może i trzy butelki wina .
***Następnego ranka***
Obudziłam się leżąc , przytulona do kogoś i tym kimś był Niall.Wstałam powoli , żeby nikogo nie obudzić. Poszłam do łazienki i dopiero tam uświadomiłam sobie , że jestem w samej bieliznie . Wogóle nic nie pamiętam , mam takiego kaca.Wzięłam swoje ciuchy i powoli się ubierałam w łazience. Do łazienki wszedł Niall w samych bokserkach.
-Cześć - pocałował mnie w policzek.
-Cześć- popatrzyłam na niego -Łał ale ciacho - popatrzyłam na niego, podniosłam brew i uśmiechnęłam się .
-Dziękuje. A z Ciebie laska.
-Pamiętasz co się działo wczoraj ?
-Chyba graliśmy w butelkę .
-Aha.
-Całowaliśmy się . Pamiętasz ?-powiedział Niall.
-Naprawdę ? Nie pamiętam , powtórzymy ?
-Z tobą , pewnie .
Przyciągną mnie do siebie i zaczeliśmy się całować. Podniósł mnie a ja nogi zaplątałam na jego biodrach . Całował tak namiętnie i delikatnie, że nie mogła się powstrzymać.
Przerwał nam Louis .
-Oh przepraszam . Nie wiedziałem , że ktoś tu jest .
-NIc się nie stało - powiedziałam.
-To ja może wyjdę .
Gdy Lou wyszedł to zeszłam z blondynka.
-Dokończymy wieczorem ?- zapytał.
-Zobaczymy.
Zeszliśmy na dół i zjedliśmy śniadanie . Pózniej Niall podwiózł mnie i Lene do domu .
-Zobaczymy się wieczorem ?-zapytał .
-Tak u mnie na 18 bądz .
-Okej.Pa. Cześć Lena - pomachał jej , a ona odmachała i weszła do domu .
-Pa - pocałowaliśmy się .
Gdy przyszłyśmy ja wziełam prysznic a Lena poszła oglądać telewizje .Gdy wyszłam ubrałam się w to :
Lena poszła do domu a ja przygotowywałam się na taką może kolacje z Niallem.
Myślę że sie podoba : )
Jak Lena poszła przywitać się z Zaynem , to ja poszłam z Niallem w najciemniejszy kąt .
-Napijesz się czegoś ?- zapytał .
-Poproszę wódkę z colą .
-Zaraz przyniosę .
Po 3 minutach przyszedł uśmiechnięty na buzi .
-Czego się śmiejesz ?
-A bo przypomnieliśmy sobie twój wypadek.
-A jak by Ciebie tam nie było to bym coś sobie zrobiła .
-A miękkie lądowanie miałaś ?
-Tak. Miękkie lądowanie na przystojnym chłopaku.
-Naprawdę ?
-No pewnie -powiedziałam z uśmiechem .
Rozmawialiśmy do pózna. Wszyscy razem pojechaliśmy do domu 1D.Tam wypiliśmy jeszcze dwie a może i trzy butelki wina .
***Następnego ranka***
Obudziłam się leżąc , przytulona do kogoś i tym kimś był Niall.Wstałam powoli , żeby nikogo nie obudzić. Poszłam do łazienki i dopiero tam uświadomiłam sobie , że jestem w samej bieliznie . Wogóle nic nie pamiętam , mam takiego kaca.Wzięłam swoje ciuchy i powoli się ubierałam w łazience. Do łazienki wszedł Niall w samych bokserkach.
-Cześć - pocałował mnie w policzek.
-Cześć- popatrzyłam na niego -Łał ale ciacho - popatrzyłam na niego, podniosłam brew i uśmiechnęłam się .
-Dziękuje. A z Ciebie laska.
-Pamiętasz co się działo wczoraj ?
-Chyba graliśmy w butelkę .
-Aha.
-Całowaliśmy się . Pamiętasz ?-powiedział Niall.
-Naprawdę ? Nie pamiętam , powtórzymy ?
-Z tobą , pewnie .
Przyciągną mnie do siebie i zaczeliśmy się całować. Podniósł mnie a ja nogi zaplątałam na jego biodrach . Całował tak namiętnie i delikatnie, że nie mogła się powstrzymać.
Przerwał nam Louis .
-Oh przepraszam . Nie wiedziałem , że ktoś tu jest .
-NIc się nie stało - powiedziałam.
-To ja może wyjdę .
Gdy Lou wyszedł to zeszłam z blondynka.
-Dokończymy wieczorem ?- zapytał.
-Zobaczymy.
Zeszliśmy na dół i zjedliśmy śniadanie . Pózniej Niall podwiózł mnie i Lene do domu .
-Zobaczymy się wieczorem ?-zapytał .
-Tak u mnie na 18 bądz .
-Okej.Pa. Cześć Lena - pomachał jej , a ona odmachała i weszła do domu .
-Pa - pocałowaliśmy się .
Gdy przyszłyśmy ja wziełam prysznic a Lena poszła oglądać telewizje .Gdy wyszłam ubrałam się w to :
Lena poszła do domu a ja przygotowywałam się na taką może kolacje z Niallem.
Myślę że sie podoba : )
środa, 13 lutego 2013
Rozdział 2
*** Lena***
Aww Zayn był taki przystojny. Nie mogłam uwierzyć że dzięki wypadkowi Belli spotkałyśmy słynny zespół 1D. Szczerze mówiąc nigdy wcześniej nie słuchałam ich piosenek, ale teraz zaczęłam. Mieliśmy się z nimi spotkać w klubie Viper Room o godz 20. Byłam wniebowzięta.
- Bells w czym idziesz? - zapytałam przyjaciółki.
- Właśnie mam z tym problem. Jak myślisz lepiej żebyśmy się pokazały w czymś bardziej na sportowy czy raczej jakaś sukienka i szpileczki?
- To drugie. To bardzo ekskluzywny klub. Zresztą chce się spodobać Zaynowi. Tylko co ja powiem rodzicom...? - zastanowiłam się.
- A czemu? - zdziwiła się Annabella.
- Ostatnio ciężko jest z nimi wytrzymać. Zazdroszczę ci że jesteś już pełnoletnia i możesz mieszkać sama.
- Nie martw się jak tylko skończysz 18 lat przeprowadzisz się do mnie - przytuliła mnie.
- Oh przynajmniej mam własny samochód. Muszę już iść. Gdzie się spotkamy? - zapytałam
- U mnie o 19.
- Ok. - podążyłam do auta. W domu byłam 30 min później.
- Gdzieś ty gówniaro była przez cała noc ?!? - od razu w drzwiach powitał mnie "milutki" głos matki.
- Mówiłam ci wczoraj, że nocuję u Annabelle. - mruknęłam. Poszłam do swojego pokoju. Wyciągnęłam z pod łóżka pamiętnik i zapisałam w nim wydarzenie z wczoraj. Po czym postanowiłam wziąć prysznic. Chłodne strumienie wody oplatały moje nagie ciało. Ah to było takie przyjemne. Przypomniałam sb upadek Belli i dosłownie zaczęłam się zachodzić ze śmiechu. Po pierwsze to wyglądało komicznie, a po drugie wpadła na biednego Nialla, który spokojnie sb szedł po chodniku. Jego mina mnie rozwaliła. Po wytarciu się ręcznikiem i obtuleniu się szlafrokiem z " True Blood " spojrzałam w lustro. Wzięłam do ręki maskarę i delikatnymi ruchami przejechałam po moich grubych i długich rzęsach. Różem podkreśliłam idealnie wystające kości policzkowe. Ubrałam się w to:
Blond fale opadały mi na ramiona. Do tego blado różowy błyszczyk i byłam gotowa do wyjścia. Jak zwykle moje przygotowanie trwały ponad 3 godz.
- Wychodzę i nwm kiedy wrócę - powiedziałam
- Nigdzie nie idziesz!! O tej godzinie dziewczyny siedzą w domu! Jeszcze cię ktoś zgwałci *!! Ja w twoim wieku...
- ...Tak wiem polowałeś na dinozaury - bezczelnie przerwałam ojcu. Wyszłam trzaskają drzwiami. Podróż zajęła mi trochę więcej czasu niż poprzednio ponieważ wstąpiłam do całodobowego sklepu po paczkę gum go żucia i właśnie tam dopadł mnie tłum fotoreporterów.
- To prawda, że ty i toja przyjaciółka spotykacie się z chłopcami z 1D ?? - zapytał pierwszy.
- Nie - odpowiedziałam. Próbowałam ich jakoś wyminąć, to nie było łatwe. W końcu przedostałam się do auta. Ludzie nie chcieli zejść mi z drogi. Otworzyłam szybę i zaczęłam się wydzierać.
- Rozjadę was bałwany!! Nie żartuję! - docisnęłam pedał gazu bardziej i z piskiem opon ruszyłam. Przed domem przyjaciółki byłam 15 min później.
- Wow... Niesamowicie wyglądasz - powiedziała
- Ty też - była ubrana w krwisto czerwoną sukienkę i czarne szpilki. - Jedziemy twoim czy moim??
- Moim - zadecydowała. Wzruszyłam ramionami i zajęłam miejsce pasażera. Przyjechaliśmy pod wskazany przez chłopaków adres. Weszłyśmy. Nigdzie nie mogłyśmy ich znaleźć.
- Cześć piękna. Masz ochotę na mały numerek? - podeszła do mnie...DZIEWCZYNA.
- Co do....??? - rozejrzałam się. I w tym momencie ujrzałam nazwę lokalu.
- Wychodzimy! Pomyliłyśmy adresy - pociągnęłam Bellę za ramię.
- Co to za klub? - zapytał gdy byłyśmy na zewnątrz.
- The Palms. Jeden z najbardziej znanych klubów dla lesbijek i gejów.
- Co?!
- Nom.
Nie długo potem byłyśmy w prawidłowym miejscu. Chłopcy siedzieli przy barze.
- Witaj Leno - Malik pocałował mnie w policzek.
- Hej - odpowiedziałam tym samym gestem. Bella od razu zaszyła się w jakimś kącie z Niallem.
- Wyglądasz olśniewająco - szepną mi do ucha mulat.
- Napijesz się czegoś?? - zapytał Harry.
- Hmm... Jack Daniels - popatrzyłam na ogromny wybór alkoholi. Napiłam się whisky pomieszanej z colą, cytryną i lodem.
- Zatańczymy? - Zayn wyciagnął do mnie prawą dłoń. Bez wahania ją chwyciłam.
- Z przyjemnością - uśmiechnęłam się promiennie. Kocham tańczyć. Zarzuciłam mu ręce na szyję, a on objął mnie w tali.
- Jesteś rodowitą Amerykanką? - zapytał podczas tańca.
- Nie. Pochodzę z Azji.
- A nie obrazisz się jeśli o coś zapytam? - zrobił minę pieska.
- Nie skąd. Pytaj śmiało.
- Ile masz lat?
- 17
- Kocham cię - powiedział i wpił się w moje usta...
// * "Jeszcze Cię ktoś zgwałci" teks mojego przyjaciela. Pozdr dla Patryka :D Kochani mam nadzieję że rozdział się i ciekawią was dalsze losy Leny i Belli. Całuję ;* xoxo
Aww Zayn był taki przystojny. Nie mogłam uwierzyć że dzięki wypadkowi Belli spotkałyśmy słynny zespół 1D. Szczerze mówiąc nigdy wcześniej nie słuchałam ich piosenek, ale teraz zaczęłam. Mieliśmy się z nimi spotkać w klubie Viper Room o godz 20. Byłam wniebowzięta.
- Bells w czym idziesz? - zapytałam przyjaciółki.
- Właśnie mam z tym problem. Jak myślisz lepiej żebyśmy się pokazały w czymś bardziej na sportowy czy raczej jakaś sukienka i szpileczki?
- To drugie. To bardzo ekskluzywny klub. Zresztą chce się spodobać Zaynowi. Tylko co ja powiem rodzicom...? - zastanowiłam się.
- A czemu? - zdziwiła się Annabella.
- Ostatnio ciężko jest z nimi wytrzymać. Zazdroszczę ci że jesteś już pełnoletnia i możesz mieszkać sama.
- Nie martw się jak tylko skończysz 18 lat przeprowadzisz się do mnie - przytuliła mnie.
- Oh przynajmniej mam własny samochód. Muszę już iść. Gdzie się spotkamy? - zapytałam
- U mnie o 19.
- Ok. - podążyłam do auta. W domu byłam 30 min później.
- Gdzieś ty gówniaro była przez cała noc ?!? - od razu w drzwiach powitał mnie "milutki" głos matki.
- Mówiłam ci wczoraj, że nocuję u Annabelle. - mruknęłam. Poszłam do swojego pokoju. Wyciągnęłam z pod łóżka pamiętnik i zapisałam w nim wydarzenie z wczoraj. Po czym postanowiłam wziąć prysznic. Chłodne strumienie wody oplatały moje nagie ciało. Ah to było takie przyjemne. Przypomniałam sb upadek Belli i dosłownie zaczęłam się zachodzić ze śmiechu. Po pierwsze to wyglądało komicznie, a po drugie wpadła na biednego Nialla, który spokojnie sb szedł po chodniku. Jego mina mnie rozwaliła. Po wytarciu się ręcznikiem i obtuleniu się szlafrokiem z " True Blood " spojrzałam w lustro. Wzięłam do ręki maskarę i delikatnymi ruchami przejechałam po moich grubych i długich rzęsach. Różem podkreśliłam idealnie wystające kości policzkowe. Ubrałam się w to:
Blond fale opadały mi na ramiona. Do tego blado różowy błyszczyk i byłam gotowa do wyjścia. Jak zwykle moje przygotowanie trwały ponad 3 godz.
- Wychodzę i nwm kiedy wrócę - powiedziałam
- Nigdzie nie idziesz!! O tej godzinie dziewczyny siedzą w domu! Jeszcze cię ktoś zgwałci *!! Ja w twoim wieku...
- ...Tak wiem polowałeś na dinozaury - bezczelnie przerwałam ojcu. Wyszłam trzaskają drzwiami. Podróż zajęła mi trochę więcej czasu niż poprzednio ponieważ wstąpiłam do całodobowego sklepu po paczkę gum go żucia i właśnie tam dopadł mnie tłum fotoreporterów.
- To prawda, że ty i toja przyjaciółka spotykacie się z chłopcami z 1D ?? - zapytał pierwszy.
- Nie - odpowiedziałam. Próbowałam ich jakoś wyminąć, to nie było łatwe. W końcu przedostałam się do auta. Ludzie nie chcieli zejść mi z drogi. Otworzyłam szybę i zaczęłam się wydzierać.
- Rozjadę was bałwany!! Nie żartuję! - docisnęłam pedał gazu bardziej i z piskiem opon ruszyłam. Przed domem przyjaciółki byłam 15 min później.
- Wow... Niesamowicie wyglądasz - powiedziała
- Ty też - była ubrana w krwisto czerwoną sukienkę i czarne szpilki. - Jedziemy twoim czy moim??
- Moim - zadecydowała. Wzruszyłam ramionami i zajęłam miejsce pasażera. Przyjechaliśmy pod wskazany przez chłopaków adres. Weszłyśmy. Nigdzie nie mogłyśmy ich znaleźć.
- Cześć piękna. Masz ochotę na mały numerek? - podeszła do mnie...DZIEWCZYNA.
- Co do....??? - rozejrzałam się. I w tym momencie ujrzałam nazwę lokalu.
- Wychodzimy! Pomyliłyśmy adresy - pociągnęłam Bellę za ramię.
- Co to za klub? - zapytał gdy byłyśmy na zewnątrz.
- The Palms. Jeden z najbardziej znanych klubów dla lesbijek i gejów.
- Co?!
- Nom.
Nie długo potem byłyśmy w prawidłowym miejscu. Chłopcy siedzieli przy barze.
- Witaj Leno - Malik pocałował mnie w policzek.
- Hej - odpowiedziałam tym samym gestem. Bella od razu zaszyła się w jakimś kącie z Niallem.
- Wyglądasz olśniewająco - szepną mi do ucha mulat.
- Napijesz się czegoś?? - zapytał Harry.
- Hmm... Jack Daniels - popatrzyłam na ogromny wybór alkoholi. Napiłam się whisky pomieszanej z colą, cytryną i lodem.
- Zatańczymy? - Zayn wyciagnął do mnie prawą dłoń. Bez wahania ją chwyciłam.
- Z przyjemnością - uśmiechnęłam się promiennie. Kocham tańczyć. Zarzuciłam mu ręce na szyję, a on objął mnie w tali.
- Jesteś rodowitą Amerykanką? - zapytał podczas tańca.
- Nie. Pochodzę z Azji.
- A nie obrazisz się jeśli o coś zapytam? - zrobił minę pieska.
- Nie skąd. Pytaj śmiało.
- Ile masz lat?
- 17
- Kocham cię - powiedział i wpił się w moje usta...
// * "Jeszcze Cię ktoś zgwałci" teks mojego przyjaciela. Pozdr dla Patryka :D Kochani mam nadzieję że rozdział się i ciekawią was dalsze losy Leny i Belli. Całuję ;* xoxo
piątek, 8 lutego 2013
Rozdział 1
***Annabell***
Pewnego dnia zapragnęłam mieszkać sama, więc rodzice zrobili mi niespodziankę i kupili piękny dom koło parku. Akurat niedaleko mieszkała Lena. Miałam duży pokój który był udekorowany tak ja chciałam.
-Ale mam pięknie . Ogród , taras -powiedziałam.
-No . Jest nawet blisko park .
-Poprosiłam rodziców , żeby kupili blisko.
-Musisz im podziękować .
-Wieczorem siądziemy na skypa .
-Okej. Chodz pójdziemy się przejść.
-Dobra tylko się przebiore .
-Ja też muszę -powiedziała Lena .
Ubrałam sobie bluzke na grubszych szeleczkach , dżinsy , konwersy .Po 15 minutach obie zeszłyśmy. Do parku miałyśmy około 10 minut . Gdy już dojeżdżałyśmy na deskorolkach w pewnym momencie się wywaliłam i poleciałam na kogoś. Szybko wstałam i próbowałam podnieść go .
-Przepraszam nie zauważyłam cię . Zrobiłam ci coś - zapytałam podnoszącego blondyna.
-Nic mi nie jest ale następnym razem uważaj .
-Dobrze i jeszcze raz przepraszam.
-Dobra ale za to mi postawisz kawę .
-Okej.
-Jestem Niall - uśmiechnął się do mnie .
-Ja jestem Annabell dla przyjaciół Eni a to jest...
-Jestem Lena - przywitała się z mulatem .
-A ja Zayn - uśmiechneli się do siebie .
Lena rozmawiała coś z Zaynem a ja zawstydzona nie wiedziałam co powiedzieć . Nie chciałam przerywać Lenie ale musiałyśmy już iść .
-Musimy iść . Lena chodz . Lena ?
-Już idę .
-Cześć - powiedziałyśmy obie.
-Poczekaj spotkamy się jeszcze ? - zapytał Niall .
Odwróciłam głowę i uśmiechnęłam się. Po 2 godzinach spędzonych w parku , wróciłyśmy do domu .
Poszłyśmy do kuchni.
-Spodobał ci się Niall ? - zapytała Lena.
-Jestem jego fanką. Na żywo jest jeszcze przystojniejszy .
-No nawet .
-A Zayn , wpadłaś mu w oko. A on tobie .
-Y ... no wpadł mi w oko . No i ?
-Nic tylko pomyślałam o tym - poszłam do lodówki po jogurt i płatki - Chcesz ?
-No.
Do wieczora rozmawiałyśmy i śmiałyśmy się . O dziesiątej poszłam się myć . Zeszło mi to chyba z godzinę jak nie więcej. Przed spaniem napisałam do pamiętnika co się wydarzyło.
Myślę , że się spodoba. Dawajcie jak najwięcej komentarzy czy wam się podoba czy nie . Czy mam pisać czy nie :)
Pewnego dnia zapragnęłam mieszkać sama, więc rodzice zrobili mi niespodziankę i kupili piękny dom koło parku. Akurat niedaleko mieszkała Lena. Miałam duży pokój który był udekorowany tak ja chciałam.
-Ale mam pięknie . Ogród , taras -powiedziałam.
-No . Jest nawet blisko park .
-Poprosiłam rodziców , żeby kupili blisko.
-Musisz im podziękować .
-Wieczorem siądziemy na skypa .
-Okej. Chodz pójdziemy się przejść.
-Dobra tylko się przebiore .
-Ja też muszę -powiedziała Lena .
Ubrałam sobie bluzke na grubszych szeleczkach , dżinsy , konwersy .Po 15 minutach obie zeszłyśmy. Do parku miałyśmy około 10 minut . Gdy już dojeżdżałyśmy na deskorolkach w pewnym momencie się wywaliłam i poleciałam na kogoś. Szybko wstałam i próbowałam podnieść go .
-Przepraszam nie zauważyłam cię . Zrobiłam ci coś - zapytałam podnoszącego blondyna.
-Nic mi nie jest ale następnym razem uważaj .
-Dobrze i jeszcze raz przepraszam.
-Dobra ale za to mi postawisz kawę .
-Okej.
-Jestem Niall - uśmiechnął się do mnie .
-Ja jestem Annabell dla przyjaciół Eni a to jest...
-Jestem Lena - przywitała się z mulatem .
-A ja Zayn - uśmiechneli się do siebie .
Lena rozmawiała coś z Zaynem a ja zawstydzona nie wiedziałam co powiedzieć . Nie chciałam przerywać Lenie ale musiałyśmy już iść .
-Musimy iść . Lena chodz . Lena ?
-Już idę .
-Cześć - powiedziałyśmy obie.
-Poczekaj spotkamy się jeszcze ? - zapytał Niall .
Odwróciłam głowę i uśmiechnęłam się. Po 2 godzinach spędzonych w parku , wróciłyśmy do domu .
Poszłyśmy do kuchni.
-Spodobał ci się Niall ? - zapytała Lena.
-Jestem jego fanką. Na żywo jest jeszcze przystojniejszy .
-No nawet .
-A Zayn , wpadłaś mu w oko. A on tobie .
-Y ... no wpadł mi w oko . No i ?
-Nic tylko pomyślałam o tym - poszłam do lodówki po jogurt i płatki - Chcesz ?
-No.
Do wieczora rozmawiałyśmy i śmiałyśmy się . O dziesiątej poszłam się myć . Zeszło mi to chyba z godzinę jak nie więcej. Przed spaniem napisałam do pamiętnika co się wydarzyło.
Myślę , że się spodoba. Dawajcie jak najwięcej komentarzy czy wam się podoba czy nie . Czy mam pisać czy nie :)
czwartek, 7 lutego 2013
Bohaterzy
Annabelle Mathers < 18 lat >
Niezwykła nastolatka uwielbiająca grę na gitarze. Z pochodzenia jest z Irlandii, ale gdy miała 7 lat jej rodzina przeniosła się do LA. Uczęszcza na lekcje śpiewu. Mieszka samotnie, lecz utrzymuje doskonałe kontakty z rodzicami. Jej ulubiony zespół to 1D.
Lena Williams < 17 lat >
Najlepsza przyjaciółka Annabelle. Pochodzi z Azji, lecz w wieku 10 lat przeprowadziła się do LA. Kocha jazdę na desce, ostre potrawy, imprezy i przystojnych chłopaków. Jest spokojną i delikatną dziewczyną lecz gdy coś ją zdenerwuje potrafi być naprawdę wredna.
One Direction
Niezwykła nastolatka uwielbiająca grę na gitarze. Z pochodzenia jest z Irlandii, ale gdy miała 7 lat jej rodzina przeniosła się do LA. Uczęszcza na lekcje śpiewu. Mieszka samotnie, lecz utrzymuje doskonałe kontakty z rodzicami. Jej ulubiony zespół to 1D.
Lena Williams < 17 lat >
Najlepsza przyjaciółka Annabelle. Pochodzi z Azji, lecz w wieku 10 lat przeprowadziła się do LA. Kocha jazdę na desce, ostre potrawy, imprezy i przystojnych chłopaków. Jest spokojną i delikatną dziewczyną lecz gdy coś ją zdenerwuje potrafi być naprawdę wredna.
One Direction
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)








